Prawo i Sprawiedliwość pracuje nad projektem zmiany ordynacji wyborczej w wyborach sejmowych, w ramach której w Polsce miałoby zostać utworzonych sto okręgów wyborczych. Czy nowy polityczny ład sprawi, że Prawo i Sprawiedliwość utrzyma władzę w kraju? Sprawdziliśmy to w naszej prognozie.
Nie każda partia, która przekroczy próg wyborczy uzyska mandat
W naszej prognozie sprawdzamy, jak rozłożyłyby się głosy wyborców, gdyby dziś mieliby zagłosować według podziału na sto zamiast obecnych 41 okręgów wyborczych. Więcej okręgów wyborczych za to mniejszych pomaga przy przeliczeniu mandatów większej partii kosztem tych mniejszych, czy w tym przypadku taka zmiana opłacałaby się PiS?
Największymi przegranymi w przypadku wprowadzenia takiego podziału będą mniejsze ugrupowania polityczne, których poparcie w poszczególnych okręgach oscyluje poniżej 10 procent, takie jak Konfederacja, Lewica czy PSL. Partie te w przypadku wprowadzenia planowanej przez Prawo i Sprawiedliwości reformy systemu wyborczego mogą stracić szansę na uzyskanie jakichkolwiek mandatów w przypadku samodzielnego startu wyborczego. Brak mandatów dla mniejszych Komitetów przełoży się naturalnie na zwiększenie w Sejmie liczby reprezentantów większych partii.
2 marca 2021
Czy wolność słowa jest w Polsce zagrożona? (Badanie)
W badaniu przygotowanym przez IBSP dla StanPolityki.pl zapytaliśmy, czy zdaniem respondentów wolność słowa jest w Polsce zagrożona. Jak odpowiedzi Polaków korelują z niedawnym protestem mediów?
Metoda D’Hondta i małe okręgi wyborcze szansą dla dużych partii
W Polsce aktualny próg wyborczy w wyborach do Sejmu wynosi 5%. Taki wynik daje możliwość uczestnictwa w podziale mandatów. Poza progiem ustawowym wpływ na liczbę mandatów uzyskanych przez poszczególne Komitety Wyborcze ma tzw. próg naturalny, wynikający z wielkości okręgów wyborczych. W obowiązującej ordynacji wyborczej w poszczególnych okręgach wyborczych wybiera się od 7 do 20 Posłów na Sejm RP. Oznacza to, że w największych okręgach wyborczych mandat może uzyskać Komitet Wyborczy, który osiągnie zaledwie kilka procent poparcia. Ponad dwukrotne zwiększenie liczby okręgów wyborczych oznaczać będzie radykalne zmniejszenie liczby mandatów obsadzanych w poszczególnych z nich. W takim przypadku uzyskanie mandatu może zostać zarezerwowane wyłącznie dla Komitetów osiągających poparcie rzędu kilkunastu lub ponad dwudziestu procent.
Jak zagłosowaliby wyborcy w 100 okręgach wyborczych, gdyby wybory odbyły się dziś?
W wyborach w 2019 roku w 41 okręgach wyborczych Prawo i Sprawiedliwość zdobyło 43,59% poparcia, co przełożyło się na większość (235) mandatów w Sejmie RP. Po zmianie ordynacji wyborczej oraz po obecnych spadkach w poparciu, prognozowana liczba mandatów w 100 okręgach dla partii rządzącej w marcu 2021 wynosiłaby 189 i byłaby najwyższą wśród startujących w wyborach partii politycznych. Drugie miejsce pod względem liczby zdobytych mandatów zdobyłaby Polska 2050 Szymona Hołowni, która uzyskałaby 160 mandatów.
Na trzecim miejscu plasuje Koalicja Obywatelska z 97 mandatami. Gdyby wybory odbyły się w marcu 2021 roku, zgodnie z prognozą mandaty otrzymałaby także Lewica – 10 mandatów oraz Konfederacja – 3 mandaty.
W porównaniu z naszą poprzednią prognozą z 19 lutego, zakładającą wybór Posłów w 41 okręgach wyborczych, ponad dwukrotne zwiększenie liczby okręgów oznacza zwiększenie mandatów zdobytych przez PiS (31 więcej), Polskę 2050 (19 więcej) i KO (5 mandatów więcej).
Wyniki te oznaczają, że pomimo prognozowanego zwycięstwa PiS w wyborach, partia ta nie byłaby w stanie utworzyć większości parlamentarnej nawet we współpracy z Konfederacją (razem 192 mandaty). Koalicja ugrupowań opozycyjnych (KO, Polska 2050, Lewica) mogłaby za to liczyć na 267 mandatów, czyli wynik nieco tylko niższy niż większość 3/5 w Sejmie umożliwiająca odrzucanie prezydenckiego veta.
Wspólny start Zjednoczonej Opozycji
Gdyby wybory odbyły się w marcu 2021 r. w przypadku połączenia i wspólnego startu Zjednoczonej Opozycji, w przypadku ordynacji opartej o 100 okręgów wyborczych lista opozycji mogłaby liczyć na aż 309 mandatów a to oznacza większość pozwalającą zmienić konstytucję. Co ważne nasze obliczenia wyniku jednej listy wyborczej opozycji nie oparliśmy na zsumowaniu wyników partii, ale na bazie danych chęci głosowania poszczególnych elektoratów na wspólną listę opozycji dlatego część poparcia przepływa do Konfederacji. O ponad połowę mniej mandatów uzyskałoby Prawo i Sprawiedliwość (146 mandatów) W tym scenariuszu do Sejmu weszłaby również Konfederacja z 4 mandatami. W porównaniu do poprzedniej prognozy IBSP, zakładającej wybory w ramach aktualnego systemu z 41 okręgami Zjednoczona Opozycja zyskała 38 mandatów, a PiS 9 mandatów. Wybory Posłów na Sejm w 100 okręgach zamiast w 41 oznaczałby ogromny spadek liczby Posłów Konfederacji (aż o 37).
W których okręgach wygrywa PiS, gdzie mandat uzyska KO i Polska 2050?
W naszej prognozie założyliśmy dwa scenariusze podziału mandatów wyborczych. W pierwszym z nich w wyborach parlamentarnych nie dochodzi do zjednoczenia opozycji, w drugiej partie opozycyjne łączą siły, proponując kandydatów z jednej listy wyborczej.
W scenariuszu bez opozycji startującej wspólnie w wyborach Prawo i Sprawiedliwość najwięcej mandatów uzyskałaby w pięciu okręgach – w każdym z nich po cztery mandaty. W tym scenariuszu podobnego wyniku nie zdobyłyby partie opozycyjne, które w poszczególnych okręgach uzyskują maksymalnie po dwa mandaty.
W scenariuszu, w którym w wyborach, jako konkurent dla partii rządzącej wystartowałaby Zjednoczona Opozycja, prognozowana liczba mandatów w 100 okręgach wyborczych rozkłada się nieco inaczej. Zdecydowanym liderem jest ZO, która w 44. okręgu zdobyłaby 6 mandatów wyborczych, w czterech okręgach – 5 mandatów; w aż 19 okręgach po cztery mandaty wyborcze.
Które partie uzyskałby mandat do sprawowania władzy?
Zmiana zasad wyborów do Sejmu RP i stworzenie 100 okręgów wyborczych w miejsce dotychczasowych 41 niewątpliwie działa na korzyść partii rządzącej, która w dalszym ciągu w prognozach zakładających oddzielny start poszczególnych partii opozycyjnych osiąga najlepsze wyniki wyborcze. Jednocześnie wzrasta też pozycja innych największych graczy w stawce: Koalicji Obywatelskiej oraz Polski 2050 Szymona Hołowni. Taka zmiana w prawie wyborczym zmarginalizuje pozostałe partie parlamentarne oraz zminimalizuje szanse na powstanie nowych ruchów politycznych. Dodatkowo wysoki próg realnego wejścia do Sejmu może spowodować dalszy odpływ głosów z partii mniejszych do tych, które mają większą szansę na osiągnięcie sukcesu w wyborach. Zmiana kształtu okręgów wyborczych niesie za sobą także ryzyko tzw. gerrymanderingu, czyli tworzenia przez ustawodawcę okręgów wyborczych korzystnych dla jednej ze stron sceny politycznej.
Podział mandatów
03.03.2021
Najlepszym scenariuszem dla opozycji będzie połączenie sił
W przypadku stworzenia 100 okręgów najkorzystniejszym rozwiązaniem dla opozycji jest zjednoczenie i wspólny start w wyborach w ramach jednego komitetu (jak w przypadku wyborów samorządowych w 2018 roku). Jak wynika z prognozowanych danych opozycyjne partie (Koalicja Obywatelska, Polska 2050 Szymona Hołowni, Lewica i PSL) w przypadku wspólnego startu w wyborach odbywających się w nowym systemie mogłyby uzyskać liczbę mandatów, która umożliwiałaby nawet uchwalanie zmian w Konstytucji RP. Niezależnie zaś od modelu startu opozycji w wyborach do Sejmu na nowych zasadach wprowadzenie przez większość sejmową postulowanych zmian oznacza konsolidację polskiej sceny politycznej i ostatecznie doprowadzić może do powstania systemu dwupartyjnego.